Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej będzie dopłacać osobom, chcącym wybudować dom, bazujący na energooszczędnych technologiach. Dopłaty najprawdopodobniej zwiększą zainteresowanie budownictwem ekologicznym, jednak nie wywołają boomu, z uwagi na wyższe koszty, niż w przypadku postawienia i wyposażenia domu w sposób tradycyjny.

Dla kogo?

Dofinansowanie w pierwszej kolejności jest skierowane do ludzi, którzy poszukując miejsca zamieszkania zainteresują się ekologią.
NFOŚiGW ma tutaj na myśli osoby, które pragną wybudować dom, kupić mieszkanie w budynkach prawie lub pasywnych energetycznie tj. takich, które potrzebują bardzo niewiele energii ze źródeł zewnętrznych do ogrzewania pomieszczeń bądź wody.

Gdzie jest haczyk?

Jak to bywa z wszystkimi dopłatami, należy spełnić odpowiednie wymagania, aby otrzymać pieniądze, są to m.in. ilość energii, jaką należy dostarczyć do mieszkania, które można teraz kupić na rynku pierwotnym.
Dla budynków nisko energochłonnych norma ma się kształtować na poziomie 40 kWh oraz 15 kWh w przypadku budynków pasywnych.
Jak się to ma do aktualnej sytuacji na rynku? Deweloperzy celują w granicach 100 kWh na metr kwadratowy w czasie jednego roku.

Ceny takiego przedsięwzięcia

Dopłaty mają za zadanie zachęcić do rozwoju budownictwa ekologicznego w naszym kraju. Wszystko wygląda świetnie, gdyby nie jedna, główna wada – w tym przypadku ekologia równa się wyższej cenie wybudowania mieszkania czy domu.
Konkretnie: budynki nisko energochłonne mogą kosztować ok. 10% więcej, natomiast sytuacja z domami pasywnymi ma się trochę gorzej, gdyż cena może być wyższa o około 20%. Przykład: koszt wybudowania domu konwencjonalnego wynosi 300 000 PLN, w technologii energochłonnej wyniesie nas to 330 000 PLN, a jeżeli mowa o domu pasywnym koszty będą się kształtować na poziomie 360 000 PLN.

Maksymalna kwota dopłaty wynosi 40 000 PLN, a dodatkowo jest opodatkowana. W tej sytuacji, owy program zapewne będzie stymulatorem do rozwoju ekologicznego budownictwa, niż zastąpi program Rodzina na Swoim.

Dotychczas główną korzyścia płynącą z takiej inwestycji była oszczędność w kosztach ogrzewania. Posiadając dom tradycyjny o powierzchni 150 metrów, ogrzewając go gazem, rocznie wydamy ponad 5 000 PLN, gdyby ten sam budynek wybudowano w technologii nisko energochłonnej zgodnie z wymaganiami opisanymi powyżej, koszt spadłby do 2 000 PLN, a gdy mowa o domu pasywnym kwota kształtuje się na poziomie ok. 1 000 PLN.

Czy się opłaca? Każdy na to pytanie musi sobie odpowiedzieć sam.

Categories: Dotacje 5 like

Leave a Reply


*