Brytyjscy naukowcy twierdzą, że jakakolwiek rzecz potrzebująca paliwa do działania, będzie mogła zostać zasilona powietrzem – tym, którym oddychamy.

Powietrze może służyć magazynowaniu energii. Wystarczy je jedynie schłodzić do temperatury, w której gaz zamieni się w ciecz. Kolejno, kiedy poddane zostanie podgrzewaniu w bardzo szybkim tempie przemieni się w gaz, generując tym samym wysokie ciśnienie, mogące zasilić silnik tłokowy lub produkować energię elektryczną w turbinie.

Firma Highview Power Storage zbudowała stację w niedalekiej odległości od elektrowni w Slough, po to, aby przetestować technologię. W okresach zmniejszonego zapotrzebowania na energię, powietrze w elektrowniach zamieniane jest w ciecz i magazynowane w specjalnym zbiorniku. W przypadku odwrotnej sytuacji, nadwyżka energii zwracana jest do sieci energetycznej. Jako ciekawostkę dodam, że około 120 ton ciekłego powietrza, jest w stanie zasilić 12 tysięcy domów przez jedną godzinę.

Powyższa metoda stanowi alternatywę dla baterii, które sprawdzają się wyłącznie w urządzeniach gabarytowo pokroju laptopa. W tej chwili mówimy o sieci krajowej, wymagającej olbrzymiej ilości energii. Technologia ciekłego powietrza jest jednym z niewielu rozwiązań, lecz może zostać zastosowane na taką skalę.

Według Gareth’a Brett’a, dyrektora generalnego Highview Power Storage ta metodą sprawiłaby, że turbiny wiatrowe stałyby się znacznie bardziej opłacalne, z racji, tego, że gromadziłyby nadmiar energii przy wietrznej pogodzie, a uwalniały ją ponownie podczas wręcz przeciwnych warunków.

Aktualnie firma Ricardo pracuje nad silnikiem na ciekłe powietrze. Opierają się oni na projekcie wynalazcy Petera Dearmana – wykorzystał on pustą beczkę po piwie jako zbiornik na ciekłe powietrze oraz kilka cynkowych rur kupionych w pobliskim sklepie. Taki system był w stanie napędzić jego auto – Vauxhall Nova.
Jechałem 35 mil/godzinę. Prawdopodobnie da się szybciej, ale nie jechałem na otwartej drodze publicznej i miałem ograniczoną przestrzeń” – tłumaczy Peter Dearman.

Uważa, że pojazdy napędzane „paliwem przyszłości” rozwiążą kilka istotnych problemów, związanych
z elektrycznymi samochodami
, które są drogie, do budowy ich baterii wymagane są rzadkie surowce
i materiały, a największym minusem jest fakt, że te pojazdy nadają się na krótkie dystanse. Nie chodzi tutaj o zasięg, lecz ładowanie. W przypadku pojazdu napędzanego ciekłym powietrzem, dysponujemy pod maską silnikiem benzynowym, który można zasilić w mgnieniu oka – wlewając ciecz do zbiornika.

Leave a Reply


*